Rankiem dnia piątego nasi pielgrzymi pojechali złozyć kwiaty i pomodlić się nad grobami żołnierzy na Monte Cassino. Zwiedzili też klasztor Benedyktynów z przepięknymi mozaikami i stiukami. Troszkę im pokapało więc nie mogli odprawić mszy polowej na caentarzu. Niezapomniane przeżycia podczas wspinania się autokarów na szczyt i w drodze powrotnej. Takich widoków i serpentyn to u nas nie ma. To był jednak dopiero początek. Druga próba umiejętności kierowców to Wezuwiusz. A Wezuwiusz coś ostatnio dla nas łaskawy. Wczoraj, podobnie jak w ubiegłym roku piękna pogoda i fantastyczne widoki. Zatoka Neapolitańska i okoliczne góry. Kieszenie napełnione okazami tufu wulkanicznego i fotki z dymiącym kraterem w tle. Super. Dzisiaj Audiencja Generalna. Coś nie mogę się dodzwonić...
Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź