Kontynuacja dyskusji z komentarzy do wpisu o problemie z hasłami
Zatem co do WiFi - istotnie, nie jest to wbrew pozorom mały wydatek. Mniejsza o sprzęt (i tak wszystko jest chińską superprodukcją). Trzeba go jakoś rozmieścić, skonfigurować i niezwykle regularnie restartować (ten typ tak ma, że się zawiesza) - im więcej użytkowników tym gorzej (a jeśli jeszcze przyjdzie ich autoryzować...). W V LO żeby objąć szkołę sygnałem potrzebne są dwa routery na każdym piętrze, a i to nie zapewnia sygnału wszędzie. Zainteresowanie jest spore - widzę, bo do korzystania z sieci potrzebne są certyfikaty dostępowe generowane w Kanciapie.
Zaś co do kont na szkolnym serwerze: w piątce stosowana jest wirtualizacja z użyciem OpenVZ. Poszczególne usługi są zatem od siebie odseparowane. Jest wydzielony centralny serwer autoryzacji, który łączy to w spójną całość. W praktyce przy niewielkiej ilości użytkowników wystarczą dobrze ustawione CHMODy.
Tym wszystkim zajmują się uczniowie (z klas algo). Jak dysk wyskoczy z macierzy, to wycieczka do szkoły (nawet w wolnym czasie) jest konieczna, bo za chwilę może wyskoczyć drugi, a wtedy dane z RAID5 w magiczny sposób znikną... Admini zajmują się nie tylko serwerami, ale i całą szkolną siecią - wliczając w to pracownie informatyczne.
Ze stronami WWW tak już jest, że nie zawsze wszystko jest z nimi w porządku. Cóż... Ale nawet jeśli nie są na szkolnym serwerze to i tak mogą być nieodpowiednie, gdzieś indziej w sieci.
Podsumowując: informatycy to grupa stosunkowo nieliczna, która robi najwięcej hałasu.
A moje konto: jestem wyjątkowym człowiekiem, więc Drupal zrobił dla mnie wyjątek i mnie nie zmigrował - proste 
Jeśli WiFi rzeczywiście tak bardzo by się wam przydało, to jakaś oddolna inicjatywa powinna załatwić sprawę. Jak znajdziecie koło 20 zainteresowanych osób, to możecie zrzucić się po parę złotych na kartę i wkręcić ją w pracowni, ewentualnie zainwestować po dyszce na router. Skoro sieć ma być dla uczniów i nikt nie będzie korzystał z niej w czasie lekcji, to nie trzeba pokrywać całej szkoły zasięgiem - wystarczy pół korytarza, gdzie będzie można się udać, żeby coś pilnie wygooglać 
Poza tym można wtedy sprawdzić albo nawet pomóc sobie w zrobieniu zadania domowego.
Microsoft gives you windows, Linux gives you whole house. Which do you want?
Linux is like a wigwam: No Windows, No Gates, only Apache inside.
Mi wystarczy jedno miejsce - może być moja klasa 
Ale i tak wcześniej czekałby wszystkich zainteresowanych zakup telefonu z WiFi. W tym momencie z moich super niedokładnych wyliczeń ma go ok. 5% uczniów (albo w tych okolicach). Nie ma sensu!
Może za parę lat kiedy WiFi w komie będzie bardziej popularne... ale wtedy będę już w V LO 
Wczoraj jak kosiłem, to zastanawiałem się nad tym i doszedłem do wniosku, że WiFi nie jest konieczne. Komórek z WiFi w szkole ma 5 osób (maximum), średnio wyobrażam sobie uczniów z laptopami siedzących na ławkach na przerwach, surfujących po Internecie. Mnie nie jest potrzebne. Ale podejrzewam, że uczniowie posiadający komórki z WiFi (iPhone'y, HTC, Samusungi... itd.) z przyjemnością używaliby WiFi.
Microsoft gives you windows, Linux gives you whole house. Which do you want?
Linux is like a wigwam: No Windows, No Gates, only Apache inside.
średnio wyobrażam sobie uczniów z laptopami siedzących na ławkach na przerwach, surfujących po Internecie.
Stasiu... Poczekaj jeszcze kilka lat (ja stawiam że nie więcej niż pięć) i nie będziesz tego sobie musiał wyobrażać. Tak po prostu będzie
(nareszcie...)
Ale nas tu już nie będzie. Niestety. Ale fakt faktem, będzie tak.
Microsoft gives you windows, Linux gives you whole house. Which do you want?
Linux is like a wigwam: No Windows, No Gates, only Apache inside.
Istotnie, tu. Ale wyobraź sobie, że w liceum natrafienie na szkolne WiFi będzie dużo prostsze 
Ale tak będzie już wszędzie. Wprowadza się już pilotaże nauki w podstawówkach w oparciu tylko o note(net)booka.
Panowie, ja proponuję żebyście otworzyli salon wróżenia z wtyczki, bo nawet przyszłość to dla was już "fakty"... 
1, 2, 3, próba klawiatury...
"Przyszłość zaczyna się dziś" ("The future starts now")
Cóż, informatyzacja szkół postęuje... Tablice multimedialne i rzutniki multimedialne w każdej (no może póki co nie zawsze w każdej, ale przynajmniej kilku na szkołę) sali lekcyjnej, dzienniki elektroniczne... Nie da się ukryć, że zmiany zachodzą w zasadzie nieustannie.
No tak. Postęp cały czas idzie. I choćby walnął meteoryt w Ziemię (nie żebym chciał), postęp nie ustanie. Cofnęlibyśmy się może technicznie, ale postęp by nie ustał.
Microsoft gives you windows, Linux gives you whole house. Which do you want?
Linux is like a wigwam: No Windows, No Gates, only Apache inside.
Obawiam się, że gdyby meteoryt był dostatecznie duży, to nie zostałby na Ziemi nikt, kto mógłby zaobserwować niepowstrzymany marsz postępu 
1, 2, 3, próba klawiatury...
Ale z drugiej strony jeszcze nie tak dawno w gacie czytałem o chłopaku, którego... uderzył meteoryt
Tylko go zadrasnął na ramieniu, ale meteoryt 
O, właśnie, właśnie...
Jest na to logiczne wytłumaczenie... Eksportując stare konta pominąłem pierwsze 3 wiersze - w założeniu: Anonim, Admin, Tester. Istnieje jednak możliwość, że w starym serwisie zarejestrowałeś się ZANIM założyłem konto Tester i twoje konto było trzecie...
1, 2, 3, próba klawiatury...
1, 2, 3, próba klawiatury...